poniedziałek, 14 września 2009

rzeczy bardziej, lub mniej udane


Bransoletka miała być z transferami, ale okazało się, że ultramaryna za ciemna i ich prawie nie widać. Wymyśliłam sobie embossing, ale wyszło na to, że do drobnych elementów, jakimi są szprychy w rowerze przydałby się jednak proszek do tego przeznaczony:) Nic więc nie wyszło tak, jak miało być, ale i tak ją lubię:)

Za to z powodzeniem udał się tranfer na tkaninie:) Wiedziałam, że można, ale wszyscy korzystali ze specjalnego medium do tego przeznaczonego, a ja takiego nie posiadam:( Ale okazało się, że to tanie, z przemyskiej "Astry" też się nadaje:)

3 komentarze:

Rybiooka pisze...

A wiesz że pięknie wydruk na kalce schodzi!! a to coś z astry hmm?
Dzięki za miłe słowa :D

cynka pisze...

ale efekt przy całych komplikacjach jak najbardziej na plus!!!!

a już na tej tkaninie... cudo!

mój kolorowy świat pisze...

Ale piękne efekty !
To na tkaninie powaliło mnie, jest super!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails